Difficulty polegał na tym, że na rano zamówiliśmy kontener na śmieci, a ktoś musiał nadzorować jego załadunek i posortować rzeczy w szopie.Moja ręka zaczyna miziać go po karku, schodzi coraz niżej. Jest już przy szyi. Włącza mi się już fantazja. Patrzę mu głęboko w oczy. Oddech mam coraz szy